Do rany przyłóż

Domowe sposoby na leczenie oparzeń. Czy są skuteczne?

Oparzenie, nawet jeśli jest powierzchowne i zajmuje niewielką powierzchnię ciała, stanowi wyjątkowo przykry i bolesny uraz.

Choć w przypadku głębszych, rozległych oparzeń konieczna jest natychmiastowa pomoc medyczna, lżejsze oparzenia z powodzeniem możemy leczyć samodzielnie. Jak postępować w przypadku poparzenia? Czy domowe sposoby na oparzenia są skuteczne? Sprawdźmy!

Oparzenia – charakterystyka problemu

Pomimo tego, że każdy z nas teoretycznie wie, czym są oparzenia, warto nieco usystematyzować wiedzę. Jest to istotne, bowiem m.in. od prawidłowej oceny skali problemu uzależnione są pierwsza pomoc i dalsze postępowanie. Oparzenie wiąże się z uszkodzeniem naskórka oraz skóry właściwej – może być ono spowodowane np. energią cieplną (płomienie, gorąca ciesz) bądź elektryczną (porażenie prądem), czynnikami chemicznymi (kwasy oraz inne żrące substancje) i promieniowaniem1.

Konsekwencje wynikające z oparzenia uzależnione są m.in. od tego, jaki czynnik je wywołał, jak długo skóra pozostawała pod jego wpływem, a także od tego, jaką powierzchnię ciała objął2.

Czterostopniowa skala oparzeń

Oparzenia możemy podzielić na cztery stopnie. Każdy z nich dotyczy innej głębokości poparzenia oraz objawów z niego wynikających. Skala przedstawia się następująco:

– oparzenia I stopnia – to oparzenia powierzchowne, które skutkują silnym bólem oraz rumieniem. W ich przypadku uszkodzeniu ulega jedynie naskórek. Jeśli leczenie przebiega prawidłowo, po incydencie nie pozostaje ślad w postaci blizny, a czas rekonwalescencji wynosi około 7 dni,

– oparzenia II stopnia – obejmujące pośrednią grubość, poza bólem i rumieniem wywołują charakterystyczne pęcherze wypełnione płynem surowiczym. Uszkodzeniu ulega nie tylko naskórek, ale część grubości skóry właściwej. Goją się znacznie dłużej niż pierwsze z wymienionych, bo około 2-3 tygodnie,

– oparzenia III stopnia – obejmują swoim zasięgiem pełną grubość skóry, nie dają objawów bólowych, bo uszkodzone zostają nerwy skórne. Pozostawiają po sobie trwałe blizny,

– oparzenia III stopnia – najcięższe ze wszystkich, bezpośrednio zagrażające zdrowiu i życiu, charakteryzują się martwicą oraz zwęgleniem tkanek2

Oparzenia I i II stopnia często nie wymagają leczenia szpitalnego, a nawet konsultacji z lekarzem – pod warunkiem, że nie dotyczą m.in. noworodków i małych dzieci oraz nie są rozległe.

Domowe sposoby na oparzenia

Jak już zostało nadmienione, w przypadku niegroźnych, niezbyt rozległych oparzeń możemy pokusić się o samodzielne leczenie. Musimy jednak wiedzieć, jak postępować, aby pomóc sobie lub bliskim, a nie zaszkodzić. Najistotniejszą kwestią jest natychmiastowe schłodzenie obszaru ciała, który uległ poparzeniu, np. w wyniku kontaktu z gorącym żelazkiem, tłuszczem, parą wodną, grzejnikiem czy płynem (zupą, gorącą kawą, itp.).

W żadnym wypadku nie chłodzimy ciała bardzo zimną czy lodowatą wodą (a tym bardziej kostkami lodu!) – powinna ona być letnia lub umiarkowanie zimna1, 2, 3 Chłodzenie takie powinno trwać około 15-20 minut1, 2, 3. Dlaczego to tak ważne? Oczywiście dlatego, że w ten sposób nieco złagodzimy dolegliwości bólowe, ale przede wszystkim dzięki temu prostemu zabiegowi schłodzimy tkanki, tym samym zapobiegając ich dalszemu uszkadzaniu i pogłębianiu się rany2.

Jeśli oparzeniu uległa kończyna, na której znajduje się biżuteria, pamiętajmy o jej jak najszybszym zdjęciu, ponieważ szybko postępujący obrzęk może to zadanie utrudnić lub wręcz uniemożliwić.

Kiedy już schłodzimy skórę, powinniśmy ją zabezpieczyć lekkim, jałowym opatrunkiem, który nie będzie przywierał do skóry3 Lignina czy wata są niewskazane – szczególnie w przypadku oparzeń z pęcherzami oraz z otwartymi ranami, bo mogą się przyklejać i w czasie zmiany opatrunku wywoływać ból. Ponadto zbyt duża ingerencja w ranę zwiększa ryzyko jej zakażenia.

Jak powinno przebiegać dalsze postępowanie?

Powszechnie przyjętych sposobów na oparzenia, takich jak m.in. przemywanie rany alkoholem, obkładanie białkiem jaja kurzego czy natłuszczanie, należy bezwzględnie unikać! Alkohol może silnie podrażnić skórę, a surowe jajko niesie za sobą spore prawdopodobieństwo rozwoju zakażenia bakteriami. O wiele lepszym, bezpieczniejszym pomysłem jest stosowanie specjalnych maści na oparzenia, a także innych preparatów dedykowanych temu schorzeniu. Większość z nich jest dostępna bez recepty, łatwa do nabycia w dowolnej aptece.

Dobrym przykładem maści, po którą warto sięgnąć, jest Maxibiotic. Lek ten zawiera kompozycję trzech antybiotyków o działaniu przeciwbakteryjnym. Działanie tych substancji wzajemnie się uzupełnia. Po jej zastosowaniu rany po oparzeniu goją się znacznie szybciej, a ryzyko wystąpienia zakażeń jest dużo mniejsze. Miejscowe działanie leku sprawia, że nie obciążamy nadmiernie całego organizmu antybiotykiem, gdyż nie wchłania się on do ustroju.

Jeśli oparzenie wywołuje silne dolegliwości bólowe, możemy sięgnąć po sprawdzony, bezpieczny lek przeciwbólowy. Ponadto możemy przynieść sobie ulgę, stosując kilka razy dziennie letnie okłady z rumianku, który wykazuje działanie przeciwzapalne i kojące. Nie stosujemy go, jeśli rana jest otwarta.


1 Dr n. med. Polańska A., Oparzenia skóry, https://dermatologia.mp.pl/choroby/chorobyskory/171058,oparzenia-skory. Data dostępu: 02.05.2018
2 Dr n. med. Jędrys J., Oparzenia, https://www.mp.pl/pacjent/pierwsza_pomoc/165227,oparzenia. Data dostępu: 02.05.2018
3 Lek. med. Madej T., Oparzenie – jak udzielić pierwszej pomocy dziecku?, https://pediatria.mp.pl/pierwszapomoc/139519,oparzenia. Data dostępu: 02.05.2018

Zobacz również